NCzas – gra! Uśmiechnij się buraczku!

Styczeń 30, 2009

Dziś, prezentujemy piosenkę “Uśmiechnij się” – w wykonaniu zespołu MAXEL! Nie ukrywany, iż jest ona opublikowana specjalnie myślą o Narze, – Naszym świeżo upieczonym buraczku.  Zapraszamy do słuchania i wspólnej zabawy!

PS: Mamy już pierwszy komentarz ze strony Shikamaru, na pytanie jak się czuje w roli buraczka. Otóż odpisał iż czuje się “wręcz zaszczycony”. Dlatego redakcja cieszy się iż nie posmutniał, i zawalczy o swój lepszy wizerunek. ; )


Shikamaru zostaje pierwszym burakiem miesiąca!

Styczeń 30, 2009

Zazwyczaj o Shikamaru było cicho… No ale, kolega właśnie postawił na swoim i pojawił się, na łamach Naszej wspaniałej gazety! I to nie jako byle kto! Tylko jako burak miesiąca! Redakcja jednogłośnie stwierdziła iż tytuł buraka, należy się właśnie jemu!

Cała historia, zaczęła się gdy Shikamaru Nara, postanowił opublikować na forum Neopolis, skrócony kodeks Salezjanów na podstawie Kodeksu Prawa Kanonicznego! Cóż, pierwsza myśl to że jest to szczytny cel… bo nie każdemu chce się czytać, a Nara zrobił to z myslą o wszystkich zainteresowanych… Ale zaraz nasunęła się druga, przecież gdyby byli naprawdę zainteresowani to przeczytaliby sobie sami bez zbędnych skróceń które zazwyczaj nie zawierają wszystkiego co najważniejsze! Dlatego też postanowiliśmy pierwszym tytułem buraka miesiąca, okrzyknąć właśnie Narę. My rozumiemy dobre chęci, troskę o nasz wzrok, troskę byśmy się nie przemęczali. Lecz Nara mógłby swe siły, spożytkować na coś innego. Są setki sposobów! Zatem zgodnie, całą redakcją postanowiliśmy się zatroszczyć po naszemu o Narę, i dać mu ten tytuł… Niech chwilę zastanowi się nad sobą. Niech ten tytuł, będzie dla niego niczym głos karcących opiekunów.


Muzyka w NCzasie!

Styczeń 30, 2009

Muzyka łączy i dzieli ludzi… Dlatego jednoosobowa redakcja NCzasu, postanowiła by było jej więcej! Będzie i disco, i heavy metal i muzyka poważna! To wszystko oczywiście odpowiednio powiązanie z obecną sytuacją w państwie. Zapraszam zatem do słuchania, bądź też zainwestowania w zatyczki do uszów. Lecz to nie wszystkie nowości! NCzas się zmienia, transformacja trwa… Dlatego też będę starała się wsadzać więcej grafik oraz “wrzucić” niebawem jakiś wywiad. Zobaczymy czy wyjdzie to na lepsze, czy na gorsze. ;-)


#Neopolis ? Gdzie się podziały, tamte ircowe zabawy…

Styczeń 30, 2009

Wystosowałam coś w stylu listu do władz oraz obywateli Neopolis.

cytuję:

“Swego czasu, w Neopolis popularnym środkiem łączności z innymi był irc. Teraz chyba już nie. Na polnecie, kanału już nie ma. Czy ircomania zanikła wśród nas na dobre? Kiedyś kanał #Neopolis, był miejscem gdzie mogliśmy się integrować. Był bardzo popularny. To tam, toczyły się najkrwawsze w skutkach bitwy, to tam, mogliśmy oglądać wielkie romanse i wielkie zdrady! To tam Cyber chciał się powiesić! To tam… Zresztą, sami wiecie co tam się działo :D Czyżby te czasy już na zawsze odpłynęły, albo przemieniły się na czasy jedynej łączności przez gg? A może władze coś planują?

Ostatnio jakoś tak weszłam w logi… I troszkę mi się ciekawych sytuacji przypomniało. Np. ta, jak chcieliśmy stworzyć serial ” M jak Merwin” :-P

Co z tym ircem? :D Czyżby definitywny kaput?


TV Neopolis daje czadu!

Styczeń 26, 2009

Dziś miałam przyjemność zapoznania się z najnowszym wydaniem informacji, które zaserwowała mieszkańcom v-świata, TV Neopolis. I jestem pod głębokim wrażeniem mistrzowskiej pracy tamtejszej redakcji. Naprawdę dali czadu. Wspaniała oprawa muzyczna, graficzny wstęp który zasługuje na szczególne wyróżnienie, oraz prowadzący z całkiem niezłą dykcją, to atuty.

W moich oczach TV Neopolis odniosła dzisiaj sukces. Gratuluję wydawcy, a państwa zapraszam do obejżenia programu.

http://tvneopolis.inf0.pl/node/6

Pozdrawiam.


Wielka szansa by zaistnieć w medialnym światku!

Styczeń 25, 2009

Jakiś czas temu, w Neopolis pojawił się wątek związany z TVT. Że pokazują te i te wiadomości, że coś tam coś tam, oraz że poszukują reporterów!

Cóż za niebywała szansa… Niestety, nikt się publicznie nie zadeklarował…

Może to wiara w siłę TV Neopolis? Może to po prostu wiara w rozgłos, który dają wszystkie Neopolisyjskie media? A może to po prostu brak zaufania? Nie wiadomo, w każdym razie, temat pięknie został zapieczętowany zdaniem:

“Nie no, czyżby nikt nie chce, aby o Neopolis mówiono w TVT?”

-.-

Pozdrawiam.


Cyber Smith oferuje wsparcie!

Styczeń 24, 2009

Dziś, wchodząc na forum Neopolis, me oczy przykuł wątek o wyjątkowo nie banalnym tytule – “Wspieramy Wasze projekty – za darmo!”

Pierwszą myślą która mi się nasunęła, było iż “nie ma nic za darmo!”, iż “jedno pociąga za sobą drugie!”.  Dlatego czym prędzej zabrałam się do czytania…

Cyber Smith (autor tematu), zaoferował darmowe wsparcie dla projektów związanych z Neopolis.

“- dowolną (tylko bez przesady ) ilość miejsca na serwerze
- dostęp do ftp
- dowolną (j/w) ilość baz danych mysql i postgresql
- dowolną (oczywiście w granicach rozsądku) ilość kont email
- adres w domenie inf0.pl
- pomoc w tworzeniu strony
- obsługę techniczna
- itd.”

Lecz żeby nie było aż tak bardzo kolorowo, postawił również i warunki:

“Warunkiem przystąpienia do programu jest oczywiście przedstawienie projektu. Musi być on związany bezpośrednio lub pośrednio (np. tematyka mikronacji ogólnie) z Neopolis. Na stronie musi znaleźć się również link (w dowolnym miejscu) do strony Neopolis.”

Ciekawe czy znajdą się chętni ;)

Więcej w temacie:

http://neopolis.net.pl/index.php?id=10&cat=7&post=186


Spotkał mnie dziś zaszczyt!

Styczeń 23, 2009

Spotkał mnie dziś, niesamowity zaszczyt! Prawdopodobnie pod wpływem jednego z moich artykułów, pan Talerz postanowił wreszcie przemówić w Neopolis! Aż mi się w oku zakręciła łza radości! Jestem taka dumna, z postępu jaki poczynił Talerz!  W wątku, nawołującym do wstąpienia w moheryjskie sidła, doczekaliśmy się odpowiedzi!

- Przypomnijmy.

Pewnego dnia, na forum powstał temat, mający za zadanie przyciągnięcie wyznawców Mohera. Nie dołączył nikt nowy, za to razem z niejakim Robertem Ashem, wypowiedzieliśmy się niezbyt pochlebnie na temat religii, głoszonej przez Talerza oraz Altaira. Dziś,  po bardzo długich, trzech dniach oczekiwań, doczekaliśmy się kontry!

“W przeciwieństwie do wielu innych jednoosobowych religii, KTK ze swoimi dwoma członkami jest najpotężniejszą siłą religijną w Neopolis…”

Najpotężniejsza siła religijna w Neopolis? – Pytam. Toć, nie “siła” a sekta. Czekam aż w końcu ta, “siła religijna”, wniesie coś do państwa. Bo jak na razie, to przynosi jedynie, same negatywy, oraz drwiny.


Od znachorki, do plebani – niedaleka droga!

Styczeń 23, 2009

Pan Altair zbulwersowany moim wcześniejszym artykułem, postanowił się wypowiedzieć.

  1. Altair Alfa de Bourbon mówi:
    styczeń 23, 2009 o 12:06 pm edytuj“Po pierwsze, nikt z Kościoła Toruńsko-Katolickiego nie roznosi ulotek. ”

- Po pierwsze, to mohery stoją na rynku i wykrzykują:

“Kto z was drodzy neopolitańczycy wyznaje jedyną i słuszną wiarę w Moher

Zachęcają przechodniów do zapoznania się z wierzeniem:

“Ktoś jeszcze?”

Niestety, przechodnie nie są zainteresowani wstąpieniem, kręcąc nosem i oddalając się jak najdalej od “faceta, w stroju talerza”. Jedynie ja, oraz śmiałek imieniem Robert Ash, postanowiliśmy się publicznie sprzeciwić moherowej propagandzie.

“Oj, chyba już nikt. A to peszek Czy czujesz się zdruzgotany obecną sytuacją? (Zapytałam faceta w stroju talerza, co przemilczał) -
Masz jeszcze czas by zniknąć z pola rażenia talerzyku. Spakuj swoje manatki, słabe żarty i wracaj do Winkolandii czy z czegokolwiek przybyłeś.”

Ten post przyciągnął kolejny, również nie skomentowany przez moherowe władze:

“Zgadzam się, lepiej odejść w dobrym (no może nie za bardzo) ale nie hańbiącym świetle, niż odejść upokorzonym


“Po drugie “zapalczywymi v-ateistami” jesteś ty i jakieś tzw. Dziecko Neo wymyślające imię z Pokemonów i nie pokazujące swojego imienia, którego używa w innych mikronacjach. “

- Po drugie – Pan Robert Ash, przedstawił się  tak, jak się przedstawił. Taka jest jego tożsamość i musisz się z nią pogodzić. Nie rozumiem, może Ty oczekujesz realnych imion? nr telefonów? adresów? W tym momencie sam zachowujesz się jak neokid. Psujesz zabawę. Tobie się może nie podobać “Robert Ash”, mnie się może nie podobać “Altair Alfa”.  Po drugie, zapomniałeś jeszcze o Tonym Montanie.

  1. Po trzecie, dwie z trzech pozostałych religii najwyraźniej są próbami skopiowania i zgwałcenia Moheru.”

- Po trzecie, tak to sobie tłumacz :D

  1. Altair Alfa de Bourbon mówi:
    styczeń 23, 2009 o 12:07 pm edytuj
    Zapomniałem o “po czwarte”, a więc: po czwarte, pierwszą osobą która by zaczęła się bić (jak w tym opowiadaniu), byłaby “szanowna” redaktor owej “gazety” )

Po czwarte – Nie poszłabym się bić. Najprawdopodobnie odwiedziłabym miejscową znachorkę, zakupiła ziółka, a potem zawitałabym na plebanię, gdzie dodałabym je do Twojej zupy :)


Rozkwit v-religii, dziwne sny, wymysły oraz błagania

Styczeń 23, 2009

W Neopolis nastały dziwne czasy. Właściwie to, świat kręci się w okół pragnień “odpalenia” sg, oraz v-religii której rozwój na dzień dzisiejszy jest największy. Księża, sekciarze… Opanowali główne ulice Neopolis, rozdając broszury – dlaczego akurat, do nich, warto dołączyć.  Przypomina Ci to, roznoszących ulotki z ofertami kredytowymi?  No cóż, tak to mniej-więcej wygląda. W Naszym, wcale ale nie maleńkim kraju, religie są cztery: Kościół Torunsko-Katolicki – czyli sławietne mohery, Kościół Wolnego Ducha – bliżej nieokreślona religia, Kościół Salezjański – można by ironicznie krzyknąc “NOWOŚĆ”, oraz Kościół Neozyjsko-Katolicki – przy którym można by dopisać “no coments”.

Pomyślisz teraz pewnie “tylko cztery religie? Przecie to nic złego! Jest wolność wyznaniowa! Czego Ty kobieto chcesz?”

Chcę Ci przedstawić mój sen czytelniku który już wkrótce może okazać się rzeczywistością… Oraz przekazać kilka spostrzeżeń, odnośnie wirtualnych wyznań.

Zamykam oczy i widzę zbuntowaną latorośl, bojkotującą kościoły oraz palącą symbole religijne. Wszędzie pełno krwi oraz ognia!  Przyglądam się uważniej.  Przed sanktuarium, które kiedyś było monopolowym, stoi dwóch “łebków”.  Nazwijmy ich Janek i Franek. Gawędzą sobie, wymieniając się kapslami. “To pewnie jakiś poważny busines” – Pomyślałam sobie wesoło, uśmiechając się czule do jednego z nich. Wtem Janek krzyknął “Zmutowane Grzyby to najlepsze co spotkało mnie w życiu!”, na co oniemiałam, a Franek (jego kolega) aż podskoczył, wykrzykując -  “Co Ty bredzisz! To latające dywany są sensem życia!”. Wpierw wzięłam to za zwykłe wygłupy nastolatków. Lecz me myśli szybko zburzono, gdy usłyszałam – “Ty dywaniasty dziadygo! Nie obrażaj grzybiarzy!” – Co doprowadziło do bójki.

RUNDA 1

Wierzący w grzyba postanawia użyć czarów których nauczał “ksiądz” na kazaniu. Niestety, nie zdążył wyjąć magicznej pałeczki, gdyż Franek użył chwytu który poznał na zjezdzie wierzących w dywany.


RUNDA 2

Janek postanowił opluć Franka wykrzykując iż “w ślinie są kawałki grzyba, które nawrócą, złego dywanistę “na dobrą, grzybiarską drogę”. Na co Franek zdejmuje ze swej szyji szalik, bijąc nim Janka, odśpiewując dywaniarskie modły.


Runda 3

Obydwaj padają na ziemię. Dumni z siebie iż walczyli za religie które wyznają.

Już wkrótce, tak mogą wyglądać ulice Neopolis! Zdemoralizowana młodzież, nawróceni na różne dziwactwa emeryci, maleńkie dzieci uczące się pieśni wiar “wyjętych” z kosmosu.

Na dzień dzisiejszy jest spokojnie. Co prawda w Neopolis jest wiele wiar, jednak jest wielu v-ateistów nie dających się nabrać na zapewnienia wyznających daną wiarę. Mimo wszystko, walka o wyznawców się nie skończy tak szybko!  Dziś śpisz spokojnie, a jutro modlisz się do latającego dywanu z prośbą o pieniądze na składkę, której celem jest sponsoring nowej ubikacji na plebani! Bo kolega/koleżanka poprosił/a żebyś tam dołączył… Zastanów się więc czy warto. Czy naprawdę taki rodzaj “zabawy”, jest Ci do szczęścia potrzebny? Co Ci da, post na forum iż wspomogłeś jakieś urojone, wirtualne wyznawstwo? Dwie minuty śmiechu? Zniechęcenie do samego siebie ze strony innych internautów? Wybieraj.

Po drugie. Teraz mamy cztery wiary, pojutrze może być ich sześć, a za miesiąc każdy będzie wyznawał swe własne bóstwo. Czy nie zastanawiałeś się iż może to doprowadzić  do wojny na tle religijnym? Już powstają stowarzyszenia, do walki z moherem. Już pojedyńcze jednostki zaczynają się łączyć w walce ze “złem jakie noszą ze sobą wirtualne religie”. Zastanów się czy naprawdę warto do tego dążyć… Czy naprawdę warto dążyć do rozłamu i kolejnych miesięcy ciszy w kraju?

Czy religia naprawdę musi być filarem na którym opiera się państwo? Może bardziej warto postawić na kulturę, sport albo politykę?

I jeszcze jedno. Ostatnio w Polsce mamy wysyp sieci komórkowych. Jeden ma orendż, inny tubiedronka, a jeszcze inny posiada kartę z TV Polsat.

Do czego to prowadzi? Do tego że częściej dzwonimy do ludzi z własnej sieci. Można to więc porównać do v-religii.

Częstsza jedność z wyznawcami własnej religii, może być przyczyną rozwiązania relacji z v-bratem który jest w innej wierze.

A to bardzo niedobrze…


Pozdrawiam


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.